PFTA StrzelectwoTerenowe.pl AirgunsDomar Celedowiatrowek.pl Forum-Bron.pl

08.06 | IV Zawody o Puchar Burmistrza Łaz

Relacje » 2014 » 08.06 | IV Zawody o Puchar Burmistrza Łaz

8 czerwca odbyły się IV Zawody o Puchar Burmistrza Łaz, które były także zaliczane do JURAjskiego Pucharu Terenowego 2014. Organizatorem zawodów, które zwyczajowo odbyły się na terenie nieczynnego kamieniołomu w Niegowonicach (gmina Łazy) był tamtejszy Klub Strzelectwa Pneumatycznego JURA.
 
Przez cały weekend w Łazach królowała fantastyczna pogoda – można by nawet rzecz, że zbyt fantastyczna, bowiem mało kto przepada za temperaturami znacznie przekraczającymi 30 stopni Celsjusza. Do tego w czasie trwania zawodów praktycznie nie wiało, co dodatkowo potęgowało uczucie gorąca, sprawiając, że zawodnicy, którzy zjechali na Kanion z całego kraju wypili całą wodę, która w dużej ilości została przygotowana przez organizatorów.
 
Odprawa jak zwykle rozpoczęła się bardzo punktualnie, choć samo wyjście na tor zostało kilka minut opóźnione z powodu nagrodzenia kilku osób związanych z KSP Jura oraz Gminą Łazy medalami zasługi LOK przez Dyrektora Biura Śląskiego Zarządu Wojewódzkiego Ligi Obrony Kraju, Pana płk Ryszarda Kasprzyka. Komplet zawodników, który odmeldował się w Biurze Zawodów sprawił, że nie było żadnego wolnego stanowiska, co przy dobrym rozlokowaniu zawodników w poszczególnych grupach przełożyło się na praktyczny brak opóźnień podczas samego strzelania. Zawody kilkukrotnie przerywały gwizdki - głównie z powodu nieuzasadnionych protestów, ale jeden z nich był związany z przerwaniem sznurka do celu zlokalizowanego na ścianie Kanionu, co wymagało dłuższej przerwy w strzelaniu. Na starcie pojawili się także najlepsi polscy zawodnicy, na czele z Witoldem Bojanowskim (aktualny Wicemistrz Świata HFT), Markiem Wierzbinką (aktualny Mistrz Europy HFT) oraz Radosławem Rozumem (najlepszy polski zawodnik na ostatnich Mistrzostwach Świata FT w Niemczech).
 
Tor został zorganizowany w 20 stanowisk po dwa cele na każdym. Organizatorzy wyjątkowo nie zdecydowali się na wykorzystanie łączki zlokalizowanej w pobliżu Biura Zawodów, która tym razem została przeznaczona na parking dla tych, którzy nie bali się wjechać swoimi samochodami w głąb Kanioniu. W obliczu niemalże bezwietrznej pogody, było to doskonałe zagranie, ponieważ pozwoliło na ustawienie jeszcze jednego stanowiska strzelanego pod kątem w górę, bowiem przy braku wiatru cele na łące nie stanowiłyby dla najlepszych żadnego wyzwania.
 
Pierwsze 6 stanowisk to głównie walka z celami zawieszonymi na skarpie kamieniołomu i pod jego samą krawędzią, co wyraźnie dało się we znaki zawodnikom, choć wydawało się, że przy bezwietrznej pogodzie strzelcy, którzy doskonale znają już ścianę kamieniołomu poradzą sobie z tymi figurkami bez większych problemów – tak się jednak nie stało, a najbliżej „maksa” w tej sekcji był jeden z reprezentantów gospodarzy, który pomylił się tylko raz. Kolejne 7 stanowisk to przeplatanka związana z postawami wymuszonymi, gdzie bezbłędnie strzelali tylko zwycięzca HFT1 i trzeci zawodnik w kategorii FT. Kolejne stanowiska to już dobrze wszystkim znane miejsca strzelane z wewnętrznej skarpy Kanionu (zazwyczaj bardzo daleko lub względnie blisko, ale w takim wypadku pod sporym kątem w dół).
 
Najtrudniejszymi figurkami okazały się te, które zostały rozlokowane właśnie na skarpie kamieniołomu. Mowa tutaj o celach nr 6 (35mm na 41m – 34% skuteczności HFT1), 10 (35mm na 38,5m – 36% skuteczności HFT1) i 11 (35mm na 41m – 32% skuteczności HFT1). Jak widać umiejętność strzelania pod kątami wciaż jest obca dla wielu strzelców. Zawodnikom dały popalić także wymuszona stojąca niepodparta na 30m oraz wymuszona klęcząca niepodparta na 29m (obie po 36% celnych trafień w HFT1).
 
Choć wydawało się, że przy braku wiatru dobrze znany teren nie będzie stawiał wielkiego oporu przy kolejnych strzałach czołowych zawodników z całego kraju, to kilka pułapek odległościowych i niemiłosierny upał sprawiły, że do zdobycia kompletu, zwycięzcy HFT1 zabrakło czterech punktów. Te zawody dobitnie pokazały, że trzymając się regulaminu można ułożyć bardzo trudny, a zarazem ciekawy tor, na którym zawodnicy wcale nie są skazani na nudę, bowiem każde kolejne stanowisko i każdy kolejny strzał to następne wyzwanie, wymagające maksymalnego skupienia.
 
Choć w najtrudniejszej sekcji najlepiej poradził sobie Paweł Grabowski, to chybiając tam, gdzie było teoretycznie „łatwiej”, zajął dopiero 5. miejsce. Zwycięstwo przypadało w udziale wicemistrzowi świata i jednemu z najlepszych polskich zawodników HFT ostatnich lat oraz obrońcy tytułu sprzed roku – Witoldowi Bojanowskiemu. Drugi wynik wystrzelał Grzegorz Mazur, który w dłoni dzieży tytuł aktualnego mistrza kraju w kategorii HFT2 – Grzesiek pokazał, że wśród strzelców PCP także może być jednym z najlepszych. Trzecia lokata wymagała dogrywki pomiędzy Gerardem Cebulą i Wacławem Stamirskim. Już podczas pierwszego strzelania z postawy wymuszonej klęczącej lepszy okazał się ten drugi.
 
W rywalizacji FT na Kanion zjechało bardzo wielu zawodników, co zazwyczaj na południu Polski zdarza się jedynie przy okazji zawodów o Puchar Polski, w tym Ci, którzy obecnie należą do krajowej czołówki, jak Rafał Rozner, Radosław Rozum, Bartosz Łuczak czy Robert Szambelan. Rywalizację wygrał Rafał Rozner, który jednym punktem wyprzedził Dariusza Szybista i dwoma Bartosza Łuczaka (jednego z dwóch zawodników, który w niedzielę strzelał bezbłędnie w sekcji z postawami wymuszonymi).
 
W HFT2 zwyciężył Jacek Łabęcki, który od dłuższego czasu nie mógł wskoczyć na właściwie obroty. Drugie miejsce zajął Paweł Cholewka udowadniając, że nawet po porannej wymianie uszkodzonego karabinka na inny, należy do ścisłej czołówki zawodników sprężynowych w naszym kraju. Trzecia lokata przypadła w udziale Pawłowi Wrońskiemu, który zawsze, gdy pojawia się na zawodach, staje na pudle lub bardzo blisko niego.
 
Wśród juniorów najlepszy okazał się Michał Majgier. Tytuł najlepszej kobiety trafił w ręce Jolanty Wiśniewskiej, a najlepszego seniora do Mieczysława Cupiała, który w tym roku przeżywa prawdziwy renesans formy.
 
Najlepszą drużyną zawodów okazała się jedna z reprezentacji gospodarzy - JURA Team Kolba.pl B w składzie Jolanta Wiśniewska, Radosław Koclęga, Paweł Cholewka i Adrian Kała, która o zaledwie 0,33% wyprzedziła zespół Hunter Team (Mieczysław Cupiał, Grzegorz Mazur, Piotr Noglik i Krzysztof Kowalczyk)! Trzecie miejsce zajęli przedstawiciele BeskidTeamu (Marek Wierzbinka, Kazimierz Jagosz, Jan Handzlik i Rafał Rozner).
 
Wyniki:
HFT1:
1) Witold Bojanowski (ŁGS "Orzeł" LOK) - 76
2) Grzegorz Mazur (Hunter Team) - 74
3) Wacław Stamirski - 72
 
FT:
1) Rafał Rozner (BeskidTeam) - 30
2) Dariusz Szybist (KSPST) - 29
3) Bartosz Łuczak (KSPST) - 28
 
HFT2:
1) Jacek Łabęcki (DSSR) - 67
2) Pawel Cholewka (Jura Team Kolba.pl B) - 63
3) Paweł Wroński (CZEWA) - 60
 
JUNIOR:
1) Michał Majgier - 35
 
Najlepsza kobieta:
Jolanta Wiśniewska (JURA Team Kolba.pl B) - 61
 
Najlepszy senior:
Mieczysław Cupiał (Hunter Team) - 67

Drużyny:
1) JURA Team Kolba.pl B - 272,70%
2) Hunter Team - 272,37%
3) BeskidTeam - 269,74%